Spotkanie z Lidią Maksymowicz -świadkiem historii.

001

Dzięki projektowi Erasmus , który w naszej szkole dotyczy skutków emigracji, możemy w ZSM nr 2 trochę inaczej poprowadzić lekcje. Tym razem 10 grudnia 2015 roku, gościliśmy w naszej szkole panią Lidię Maksymowicz - byłą więźniarkę obozu Auschwitz. Nasz gość również czuje się emigrantem, który z jednej strony stracił dawna ojczyznę ,ale zyskał nową: Polskę.  Jej historii, zaledwie kilkuletniego dziecka, które skazane zostało na przeżycie „piekła na ziemi” zebrani wysłuchali w napięciu i niezwykłym milczeniu. Dawno nie było takiej ciszy w szkole!  Pani Lidia jako 4 - letnie dziecko trafiła do  Oświęcimia wraz z matką i babcią . Transport z Mińska dotarł do obozu w listopadzie 1943.Odtąd Ludmiła,bo to jest prawdziwe imię pani Lidii rzadko widywała matkę,która stale jej powtarzała kim jest, jak się nazywa, skąd pochodzi. „Zapamiętaj imię swoje”, to film , który opowiada tę historię.Mała, przestraszona dziewczynka staje się ofiarą eksperymentów doktora Mengele. Jest przekonana, że jej matka nie żyje. Jakimś cudem doczekała wyzwolenia obozu. Jest zupełnie sama na tym świecie...

 Historia jej życia  - po wyzwoleniu obozu -  staje się jeszcze bardziej skomplikowana . Ludmiła staje się Lidią, Polką, katoliczką, jej przybrani rodzice bardzo ją kochają, martwią się o jej zdrowie,uczą nowych zabaw, po to, aby nie bawiła się z innymi dziećmi w selekcję i nie straszyła ich  doktorem Mengele. Po latach / to też odrębna historia/ odnajduje swoją matkę, która mieszka w Związku Radzieckim. Okazuje się ,że ma jeszcze siostry. Może wrócić do swojej dawnej ojczyzny. Młoda Lidia pozostaje jednak wierna swojej nowej tożsamości, nie chce zaczynać życia na nowo, nie chce być emigrantem. Polska stała się jej domem.  Pani Lidia do dnia dzisiejszego przeżywa to wszystko , stara się panować nad głosem, ale czasami emocje zwyciężają, jej głos załamuje się. Widzimy starszą panią, która bardzo kocha życie, ale nie może zapomnieć tego ,co przeszła.Wytatułowany na przedramieniu numer obozowy nadal przypomina jej „dzieciństwo”...

 Dla nas wszystkich była to przejmująca i cenna lekcja historii pokazana na przykładzie losu konkretnego człowieka. Każdy z nas wyciągnął z niej swoje wnioski. Ja mam  jednak nadzieję ,że ukierunkuja one nasze życie ku dobrym wartościom i celom.

005